Od zarania swego istnienia, prawo określane jest mianem kierunku elitarnego, szlachetnego, ale też piekielnie trudnego i wymagającego. Te dwie ostatnie cechy nie odstręczają jednak od prawa potencjalnych kandydatów do zgłębiania jego tajników – wprost przeciwnie. Prawo bowiem od lat należy do najbardziej obleganych kierunków, jak Polska długa i szeroka – od Bałtyku aż po Tatry.

Prawo to kierunek jak najbardziej unikalny. I nie chodzi tu tylko o system kształcenia, który plasuje prawo w gronie studiów jednolitych, ale także o specjalne predyspozycje kandydata, myślącego o tym kierunku. Tu nie wystarczy bowiem największy choćby zasób wiedzy i informacji, ale o pewne konkretne umiejętności – można by powiedzieć, że wrodzone. Wśród nich znajdziemy analizę, interpretację, łatwość wypowiedzi, obserwację, prezentację swoich poglądów oraz wyciąganie wniosków. Czyli, innymi słowy – trzeba być dociekliwym i wnikliwym obserwatorem i mieć gadane. A to nie każdemu się zdarza.

Ponadto prawo jest bardzo uporządkowanym kierunkiem. Daje się to zauważyć już na pierwszym roku, podczas którego dominują przedmioty, stanowiące niejako wprowadzenie do całokształtu zagadnienia – historia państwa i prawa polskiego, logika dla prawników, powszechna historia państwa i prawa, prawo rzymskie, socjologia czy też wstęp do prawoznawstwa. Drugi rok studiów porusza już inne zagadnienia – doktryny polityczne, informatykę prawniczą, prawo administracyjne, prawo cywilne, prawo karne oraz wstęp do prawa europejskiego. Trzeci rok studiów prawniczych to już zagadnienia z zakresu postępowania administracyjnego, postępowania karnego, prawa finansowego czy też karnego. Studia prawnicze na tym się jednak nie kończą, bo przecież pozostają jeszcze dwa ich lata. Dlatego też po przysłowiowym zaliczeniu trzeciego roku następuje wybór specjalizacji. Najczęściej młodzi adepci prawa wybierają spośród ścieżek cywilnoprawnych, europejskich, gospodarczych czy też karnoprawnych. Dodatkową zaletą studiów prawniczych są także, funkcjonujące przy niektórych uczelniach, tak zwane kliniki prawne. Służą one czemuś na kształt praktyki zawodowej – to w nich młodzi prawnicy, jeszcze pod okiem wykładowców, udzielają swoich pierwszych porad prawnych.

Jak już mówiłem, studia prawnicze trwają pięć lat, są więc realizowane jako jednolite studia magisterskie. Wyjątkiem bywają tutaj niektóre kierunki prawnicze, jak na przykład administracja – realizowana w systemie trzy plus dwa. Oczywiście, zakończenie studiów nie równa się końcowi edukacji, tudzież błyskawicznemu startowi w życie zawodowe. Aby bowiem wykonywać którykolwiek z zawodów prawniczych, trzeba ukończyć aplikację. Jest to po prostu praktyka, mająca przygotować absolwenta do wykonywania określonego zawodu. Wszelkie aplikacje, zarówno ogólne jak i specjalistyczne, prowadzone są przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Nabór na aplikację ogólną odbywa się zawsze w drodze konkursu. Ten z kolei składa się dwóch etapów – testu sprawdzającego wiedzę z poszczególnych dziedzin prawa a także pracy pisemnej, która sprawdza umiejętność stosowania argumentacji prawniczej i zasad wykładni oraz kwalifikowania stanów faktycznych. Długość trwania aplikacji zależy od jej rodzaju – na przykład radcowska trwa trzy lata, natomiast notarialna trzy i pół roku.

Nie jest łatwo dostać się na studia prawnicze. Wymagania rekrutacyjne są bardzo wyśrubowane, a spektrum przedmiotów branych przez uczelnie pod uwagę – bardzo szerokie. Niemniej jednak, warto się skupić na geografii, historii, języku obcym, języku polskim oraz matematyce. I oczywiście, zawczasu ćwiczyć pamięć, zmysł obserwacji i inne istotne przymioty przyszłego, obiecującego prawnika.

Studia prawnicze można odbyć niemal w każdym mieście na terenie Polski. Należą do nich: Białystok, Bydgoszcz, Częstochowa, Gdańsk, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Radom, Rzeszów, Szczeci, Toruń, Warszawa, Wrocław i Zielona Góra. Oczywiście, najlepiej jest wybrać studia prawnicze w jednym z największych ośrodków akademickich – poziom jest wyższy, a i o pracę łatwiej. Wybierz więc mądrze – ja już za to nie odpowiadam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here