Zanim się ustatkowałem i podjąłem decyzje, które miały się w przyszłości okazać najważniejsze w moim życiu, bywały takie okresy, w których zastanawiałem się nad tym jak najlepiej zarobić pieniądze. Pytanie co to znaczy najlepiej? W moim rozumieniu, tak żeby jak najmniejszym wysiłkiem i w jak najkrótszym czasie mieć ich jak najwięcej. Sposobów, w moim przekonaniu, było kilka. Najbardziej atrakcyjnym wydawał się tak zwany genialny pomysł. W moim wyobrażeniu było to takie zapalenie się lampki nad głową, która miała oznaczać, że kasa zacznie się sama sypać z nieba. Wiem, śmieszne i naiwne, ale czy ktoś nigdy nie był naiwny? Miałem takich kilka i ze względu na pewną dozę litości jaką żywię do samego siebie pozwolę sobie ich tu nie wspominać. Drugim sposobem jaki przyszedł mi na myśl samorzutnie, poprzez obserwację rzeczywistości, był handel. W internecie krąży cała masa memów o Januszach biznesu z OLX i z tego punktu widzenia wydaje się to pomysł głupi, ale tylko z tego. Mi udało się osiągnąć pewne “sukcesy” w tej branży. Przez sukcesy rozumiem realne pieniądze, które zasiliły mój budżet. Nie musiałem przy tym nikogo oszukiwać, ani zniżać się do chwytów, których będę się później wstydził patrząc na siebie w lustrze. Wiązało się to oczywiście z pewnym ryzykiem, które musiałem ponosić i czasem, jaki wkładałem w przeszukiwanie internetu. Sposób był bardzo prosty. Kupić taniej, sprzedać drożej, a najłatwiej to zrobić w internecie. Znam się trochę na elektronice, więc kupowałem uszkodzony sprzęt elektroniczny i wykonywałem drobne naprawy, podmianę części, czyszczenie, po czym odsprzedawałem towar jak naprawiony. To był mój zarobek bazowy, który tworzył pewny kapitał, którym mogłem potem przeznaczyć na tak zwane strzały. Są to zakupy przedmiotów, które są sprzedawane w dużo niższych cenach niż powinny być sprzedane. Przyczyny tego mogą być różne. Zazwyczaj jest to brak rzetelnej wyceny przedmiotu, chęć pozbycia się go w szybkim czasie, nieumiejętność wykonania odpowiedniego opisu i wykonania zachęcających zdjęć itd. Przy polowaniu na strzały liczył się refleks. Takich rekinów internetowych portali aukcyjnych w Polsce jest sporo, a żeby z nimi wygrać należy być od nich szybszym. Kilkukrotnie mi się to udało, co pozwoliło mi, jak już wcześniej wspomniałem, zarobić pieniądze, które w znacznym stopniu przyczyniły się do poprawy mojego budżetu. Jednak, na dłuższą metę internetowy handel okazał się być nużący, zbyt czasochłonny i bez perspektyw na rozwój. Z wiekiem mój czas robił się coraz cenniejszy i nie mogłem sobie pozwolić na rozmienianie go na drobne. Zacząłem szukać innego zajęcia, które mogłoby mi pozwolić na zarobienie pieniędzy, ale w moim życiu zdążyły już nastąpić pewne zmiany i nie mogłem pozwolić, żeby zajmowało mi to zbyt wiele czasu. Dobrym pomysłem mogła się okazać gra na giełdzie, ale to wymagało pewnej wiedzy, a połączenie korzyści finansowych, które mogły z tego płynąć ze zdobywaniem wiedzy, czyniło ten pomysł jeszcze lepszym. Zacząłem więc dokształcać się na własną rękę, ale moją motywacją nie było to ile można zarobić na giełdzie, tylko wiedza, która miała w perspektywie przynieść korzyść materialną. Choć giełda wydaje się być bytem bardzo prostym, gdzie sprzedawane są określone produkty po cenach, które ulegają wahaniu w zależności od tego jaki jest na nie popyt, to w rzeczywistości gra na niej wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu znajomości rynku, gamy produktów i co najważniejsze, znajomości ludzkiej psychiki. Można handlować walutami, akcjami, instrumentami finansowymi, ale najważniejsze jest to, żeby przewidzieć ludzkie reakcje i wiedzieć, kiedy wartość danego produktu wzrośnie, a kiedy zacznie spadać. Niestety (a może na szczęście) nigdy nie zarobiłem na giełdzie ani złotówki, ponieważ po krótkim dokształcaniu się uznałem, że to nie dla mnie. Wydało mi się to zajęciem miałkim, nastawionym jedynie na chęć uzyskania zysku kosztem innych. Tak oto skończyłem swoją przygodę z poszukiwaniem łatwego, szybkiego i przyjemnego sposobu zarobienia pieniędzy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here