Po majowym stresie związanym z egzaminem maturalnym, bardzo wielu absolwentów szkół średnich zastanawia się co robić dalej ze swoim życiem. Spora część z nich chciałaby wybrać się na studia, które pozwolą im zdobyć nową, interesującą wiedzę, a jednocześnie będą wiązały się z możliwością godnego życia po ich ukończeniu. Coraz więcej młodych osób stawia bowiem pieniądze nad zainteresowania – hobby bowiem można rozwijać w czasie wolnym, natomiast praca powinna dawać przede wszystkim odpowiedni dochód. Mało kto dopuszcza myśl, że po kolejnych pięciu latach spędzonych na nauce i zdawaniu bardzo trudnych egzaminów zarabiać będzie mniej niż w zawodzie, który mógłby wykonywać bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej.

Jakie są więc przyszłościowe kierunki studiów, które z pewnością mogą dać oprócz sowitego wykształcenia również możliwości pracy w zawodzie? Wbrew obiegowej opinii na to pytanie nie jest wcale tak łatwo odpowiedzieć. Można bowiem przewidywać, ale nie można być całkowicie pewnym na jakie zawody będzie korzystna koniunktura za parę lat. Jeśli bowiem okrzykniemy dany kierunek przyszłościowym i ruszy na niego wiele tysięcy adeptów, za parę lat może się okazać, że po prostu ludzi wykształconych w danym kierunku jest za dużo. Drugą sprawą jest fakt, że nie każda uczelnia jest w stanie nazwać się przyszłościową. Wiadomym jest, że często pracodawcy zwracają uwagę na samo miejsce zdobycia wykształcenia: niektóre uczelnie są zdecydowanie bardziej cenione niż inne. W Polsce nie ma dużego popytu na uczelnie niepubliczne, są one najczęściej uznawane za plan B, ponieważ zdecydowana większość studentów woli studiować darmowo. W ten sposób w przypadku naszego kraju uczelnie publiczne kojarzone są z renomą, ponieważ z reguły charakteryzują się zdecydowanie większymi progami. Warto jednak zauważyć, że nie jest to ścisła zasada, której trzeba się trzymać w każdym wypadku.

Podając jednak konkretne nazwy kierunków – w ostatnim czasie panuje bardzo silna opinia, że przyszłościowym kierunkiem jest informatyka z uwagi na bardzo silne wchodzenie technologii komputerowych w życie codzienne. Nowinki techniczne widzimy obecnie na każdym kroku, a dobry programista zarabia zdecydowanie więcej niż dobry prawnik czy lekarz. Popyt na informatyków widoczny jest już w wynikach rekrutacji – kierunek otworzyły dziesiątki uczelni państwowych i publicznych w cały kraju. Jest to najpopularniejszy kierunek wybierany przez młodych ludzi. Wiele osób uważa, że pasję do nowoczesnych technologii i komputerów może przekuć na zysk w przyszłości. Wydaje się, że faktycznie mimo ogromnej liczby studentów informatyki, większość z nich faktycznie będzie w stanie znaleźć dobrą pracę. Istnieje jednak oczywiście zagrożenie tym, że kierunek stał się na tyle popularny, że aż tyle miejsc pracy nie będzie. To samo można powiedzieć wszakże o logistyce czy zarządzaniu.

Z bardziej humanistycznych kierunków wyróżnić można chociażby filologie obce. Są one o tyle przyszłościowe, że progi są bardzo wysokie, a liczba miejsc stosunkowo niewielka. Osoby studiujące wyszukane języki czasami są źle postrzegane przez społeczeństwo, które kręci głowami z myślą “gdzie oni znajdą pracę?”. Otóż okazuje się, że znajomość języków skandynawskich, francuskiego, arabskiego czy jednego z dalekowschodnich może dzisiaj być wielkim atutem w CV składanym do międzynarodowych korporacji, a także rozmaitych instytucji dyplomatycznych. Osób władających biegle japońskim czy koreańskim, szwedzkim lub duńskim w Polsce jest na tyle niewiele, że faktycznie są oni w stanie czerpać ze swojej wiedzy bardzo duże profity.

Przyszłościowe nadal są także klasyczne kierunki od wielu lat uznawane za dające dobrą pracę, czyli medycyna i prawo. Oczywiście na ten pierwszy obecnie zdecydowanie trudniej się dostać, nie można go też studiować zaocznie. Niemniej jednak szczególnie utalentowani licealiści z wyśmienitymi wynikami z biologii i chemii mają szansę zrobić jako lekarze wielkie kariery, a dodatkowo swoją pracą w istotny sposób pomóc potrzebującym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here