Nauka w szkole wyższej to niespełnione marzenia wielu pokoleń Polaków. Pierwsza polska uczelnia założona w 1364 roku kształciła wyłącznie mężczyzn pochodzących z rodów rycerskich. Szlachetnie rodzeni mieli do wyboru studia teologiczne lub prawnicze. Z biegiem czasu doszły kierunki lekarski i astronomia. Kobiety mogły zapisać się na uniwersytet dopiero pod koniec wieku XIX, ale były to przypadki wyjątkowe. Dopiero lata międzywojnia przyniosły duże zmiany w zakresie studiów wyższych. Po odzyskaniu niepodległości reaktywowały się stare uczelnie i powstało kilkadziesiąt nowych uniwersytetów, akademii medycznych, szkół technicznych i artystycznych. Mimo rozwoju uczelni dostęp do nich wciąż był ograniczony – studia były kosztowne i przez to nadal dostępne były tylko dla elit.

Lata rozwoju gospodarczego po drugiej wojnie światowej to również okres rozwoju szkolnictwa wyższego. Może nie był to rozwój jakościowy, ale ilościowy z całą pewnością. W Polsce działały wprawdzie tylko uczelnie państwowe, ale dostęp do nich był znacznie łatwiejszy niż przed II wojną światową.

Po przemianach politycznych lat 80-tych i 80-tych wolny rynek nie ominął również szkolnictwa wyższego. Szkoły wyższe niepubliczne zaczęły powstawać w tempie zaiste zawrotnym. Dzisiaj jest ich prawie trzykrotnie więcej niż uczelni państwowych, a poziom kształcenia jest podobnie wysoki, o ile nie wyższy.

Największym ośrodkiem akademickim jest Warszawa. Studia w Warszawie na różnych stopniach, w różnych formach co rok podejmuje lub kontynuuje około ćwierć miliona osób. Największą uczelnią stolicy jest założony w 1816 roku Uniwersytet Warszawski. Ponad 50 tysięcy studentów oraz siedem tysięcy pracowników tej szkoły wyższej to łącznie więcej niż liczba mieszkańców niejednego sporego miasta powiatowego. W rankingu miesięcznika “Perspektywy” Uniwersytet Warszawski zajmuje obecnie pierwsze miejsce na 432 uczelnie z całej Polski. W światowym rankingu najlepszych uczelni wyższych UW zajmuje miejsce w pierwszej 400. Nie jest to może wynik imponujący, ale jeszcze do niedawna polskich uczelni nawet w pierwszym tysiącu nie można było znaleźć.

Na studia w Warszawie można wybrać jedną z piętnastu uczelni publicznych lub ponad pięćdziesięciu niepublicznych. Warszawa ma wszystkie typy uczelni, kierunki i specjalności. Odpowiednia ilość kadry naukowej i dydaktycznej zapewnia utrzymanie wysokich standardów kształcenia na studiach pierwszego stopnia, drugiego oraz studiach doktoranckich. Uczelnie dysponują doskonałą bazą dydaktyczną oraz bogatym zapleczem socjalnym dla studentów. Wiele z nich pozyskuje środki zewnętrzne i dzięki nim realizuje poważne, szeroko zakrojone projekty naukowe czy dydaktyczne. Warszawskie uczelnie współpracują z kilkudziesięcioma placówkami badawczymi usytuowanymi w stolicy lub innych miastach, w tym za granicą. Niemal każda szkoła wyższa z Warszawy ma jednego lub kilku partnerów ściśle współpracujących z uczelnią, a efektem są choćby wymiany studentów między uczelniami.

Na uczelniach wyższych stolicy Polski studiuje najwięcej doktorantów, czyli osób starających się o uzyskanie stopnia naukowego doktora i chcących związać swoją przyszłą ścieżkę zawodową z badaniami naukowymi.

Warszawskie uczelnie mają również szeroką ofertę studiów podyplomowych. Są to studia dla osób posiadających dyplom ukończenia szkoły wyższej pierwszego stopnia (licencjat lub szkoła techniczna inżynieryjna) lub stopnia drugiego (studia magisterskie). Podyplomowe studia w Warszawie organizowane są głównie w niestacjonarnej formie weekendowych zjazdów odbywanych co dwa – trzy tygodnie. Dla mieszkańców Warszawy i okolic są również podyplomówki wieczorowe. Studia podyplomowe są ostatnio bardzo modne i cieszą się ogromną popularnością. Ale nie jest to moda rozumiana jako owczy pęd którego jedynym celem jest naśladowanie kogoś lub czegoś. Studia podyplomowe przeżywają rozkwit, bo są doskonałym sposobem na zdobycie nowych kwalifikacji zawodowych, które dają możliwość znalezienia atrakcyjnej, ciekawe, bardzo dobrze płatnej pracy. Te studia podejmują chętnie nawet osoby w wieku przedemerytalnym. Zdobycie nowego zawodu może być przecież świetnym pomysłem na odmienną aktywność zawodową podczas emerytury.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here